Logo Logo Menu
Zamknij

To był dobry dzień dla jawności i informacji publicznej

Umowy Sądu Najwyższego, postępowania dyscyplinarne nauczycieli i notariuszy oraz jawność w instytucjach finansowych.

23 stycznia o godz. 9.00 w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie rozpoczęła się głośna sprawa Daniela Pietrzaka, który kolejny rok walczy o jawność w Sądzie Najwyższym. Tym razem spór miał już charakter merytoryczny. W poprzedniej sprawie sądowej, SN twierdził, iż umowy cywilnoprawne jakie zawiera, nie są w ogóle informacją publiczną. Oczywiście sprawa zakończyła się prawomocnym orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w kwietniu 2014 r potwierdził, iż jest to informacja publiczna.

Po tym wyroku SN stwierdził, iż skoro to jest informacja publiczna, to odmawia udostępnienia tejże, ze względu na prywatność osób, z którymi podpisano umowy i wydał w tej sprawie decyzję odmowną. Wczoraj ponownie WSA przyznał rację Danielowi Pietrzakowi (II SAB/Wa 1669/14).

Czy promyki jawności dotrą wreszcie do gmachu Sądu Najwyższego? W komentarzu do tej sprawy udzielonym Dziennikowi Gazecie Prawnej, Szymon Osowski – Prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, podkreśli, iż niezwykle długo – aż 2 lata – zajęło przekonanie Sądu Najwyższego – aby wydał decyzję odmowną. W dodatku w sprawie, w której prymat jawności jest oczywisty. Informacja winna być udostępniona, włączając imiona i nazwiska osób, poza elementami takimi jak adres zamieszkania, NIP, PESEL.

Po południu odbyły się 3 kolejne sprawy o dostęp do informacji publicznej. Krajowa Rada Notarialna nie mogła się pogodzić z wyrokiem WSA w sprawie o dostęp do orzeczeń wydanych przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny i złożyła skargę kasacyjną. Oczywiście przegrała w Naczelnym Sądzie Administracyjnym (sygn. I OSK 315/14).

Chwilę potem podobną sprawę przegrał Wojewoda Dolnośląski, który złożył kasację od wyroku WSA we Wrocławiu, w sprawie o dostęp do protokołu zeznań z postępowania dyscyplinarnego nauczyciela. NSA przyznał, iż takie dokumenty to informacja publiczna, pomimo, iż takie postępowanie nie zakończyło się prawomocnym skazującym orzeczeniem.

W ostatniej tego dnia sprawie związanej z informacją publiczną, naprzeciw Dariusza Petryki stanęła tym razem Komisja Nadzoru Audytowego. Dariusz jest biegłym rewidentem i od kilku lat jest w zasadzie stałym gościem w sądzie. Zależy mu na poprawie standardów pracy, przejrzystości podejmowania decyzji i jawności w instytucjach finansowych. Tym razem również wygrał, Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, iż protokoły z posiedzeń organów Komisji Nadzoru, to informacja publiczna.

Mamy, nadzieję że już niedługo przeczytać na naszych stronach artykuł o działaniach p.Dariusza Petryki w świecie finansów, bo spraw ma bardzo dużo i są one ciekawe.

Zapowiedzi

W przyszłym tygodniu chcielibyśmy Państwa zaprosić we wtorek do WSA w Warszawie przy ulicy Jasnej, gdzie rano spotkamy się z przedstawicielami Ministra Sprawiedliwości, w sprawie o dostęp do kalendarza spotkań ministra (II SAB/Wa 588/14).

Chwilę potem, w tym samym Sądzie, mierzymy się z Naczelnym Sądem Aptekarskim, który również uważa że do orzeczeń dyscyplinarnych aptekarzy nie powinny docierać promyki jawności(II SAB/Wa 1374/14).

Natomiast w czwartek spotykamy się w sądzie z prezydentem Wrocławia, który nie chce udostępnić protokołów z miejskiego kolegium(IV SAB/Wr 313/14).

 

Chcesz, aby Twoje prawa były chronione, a politycy mądrze wydawali Twoje pieniądze?

Wspieraj nas lub włącz się w nasze działania

Komentarze 0

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.