Logo Logo Menu
Zamknij

Język migowy w urzędach

Polski język migowy jest naturalnym i pierwszym środkiem komunikacji dla ponad 40 tys. obywateli. Rzadko postrzega się go jako pełnoprawny język, równy z werbalną polszczyzną. W świadomości społecznej funkcjonuje jako podrzędny, można się o tym przekonać, próbując na przykład wybrać Polski Język Migowy jako lektorat lub przeglądając statystyki dotyczące tłumaczy PJM – według raportu Małgorzaty Czajkowskiej-Kisil[1] jest ich mniej niż 100. Dla porównania, tłumaczy prostszego w strukturze Systemu Językowo Migowego (SJM) funkcjonuje w Polsce ok. 300 tysięcy. SJM zbudowany jest na podstawach gramatyki języka mówionego i łatwiej nauczyć się go osobom słyszącym.

Ze względu na sytuację Głuchych, znajdujących się w grupie mniejszościowej, bardzo ważne jest monitorowanie dostępności tłumaczeń na PJM lub SJM w jednostkach administracji publicznej. Chcąc skontrolować, z jakimi przeszkodami muszą mierzyć się osoby Głuche załatwiające sprawy urzędowe, posłużyłam się prostym narzędziem, jakim jest wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Zależało mi na zwróceniu się do organów administracyjnych, ponieważ to tam obywatele często załatwiają ważne, życiowe sprawy – a niedotrzymanie biurokratycznych terminów może oznaczać utratę pieniędzy czy np. szans na mieszkanie.

Chciałam zobaczyć, czy wielkomiejskie urzędy różnią się od tych w małych miejscowościach, i dlatego wybrałam 500 tysięczne miasto (Poznań) oraz miasteczko liczące 30 tys. mieszkańców (Krotoszyn). W każdym z nich wnioski wysłałam do dwóch organów – Urzędu Miejskiego oraz Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

3 pytania

Poprosiłam każdy organ o odpowiedź na trzy pytania:

  1. Ile razy w 2019 roku urząd umożliwił dostęp do usługi tłumacza języka migowego (PJM lub SJM) osobom uprawnionym;
  2. Ile razy urząd nie był w stanie zapewnić tłumacza i jaki sposób załatwienia sprawy proponowano zainteresowanej osobie;
  3. Jaka jest całkowita kwota środków poniesionych przez organ na wynagrodzenie tłumaczy języka migowego za rok 2019 – w wypadku gdy dostęp do usługi był konieczny i tłumacz był zatrudniony zewnętrznie.

Krotoszyn

Władze PSSE oraz Urzędu Miejskiego w Krotoszynie niemal natychmiast odpowiedziały na wniosek – w identyczny sposób: nikt w 2019 roku nie skorzystał ze wspomnianej w pytaniach usługi. Z jednej strony utrudnia to analizę porównawczą odpowiedzi z organami poznańskimi (o których będę jeszcze wspominać), z drugiej nasuwa ważne pytanie o przyczyny niekorzystania z usługi tłumaczy przez mieszkańców mniejszego miasta.

Postanowiłam przy okazji przyjrzeć się, na ile Biuletyny Informacji Publicznej instytucji, do których wnioskowałam, są przyjazne Głuchym. BIP PSSE w Krotoszynie jest bardzo przejrzysty, pozytywnym zaskoczeniem jest również to, że szybko można tam znaleźć wyszczególnioną sekcję o nazwie „Język migowy”. W przypadku Urzędu Miejskiego w Krotoszynie sekcja ta jest połączona z innymi dedykowanymi osobom z niepełnosprawnościami. Na obu stronach internetowych zamieszczona jest informacja o możliwości skorzystania z usługi tłumacza, jednakże w PSSE taką prośbę należy zgłosić 3 dni przed przyjściem, natomiast Urząd Miejski zapewnia tłumacza natychmiast. W obu instytucjach informacje o możliwości skorzystania z pomocy tłumacza są łatwe do znalezienia w BIP-ie. Pytanie, czy mieszkańcy nie korzystają z ich usług, bo nie mają takiej potrzeby, czy na przykład są wykluczeni cyfrowo i nie mogą zajrzeć do BIP-u. Obie instytucje oprócz możliwości skorzystania z tłumacza zachęcają również do załatwienia sprawy przez różnorodne formy pośrednie: np. ePUAP czy mail – to na pewno duże ułatwienie dla osób z niepełnosprawnościami.

Poznań

Niestety PSSE w Poznaniu nie odpowiedziała na mój wniosek o informację publiczną. Również na stronie BIP instytucji nie ma żadnej zakładki podającej informacje na temat możliwości załatwienia sprawy przez osobę niesłyszącą. Urząd Miasta Poznania natomiast w odpowiedzi na wniosek podał konkretne dane, odpowiadając jednak głównie na ostatnie z pytań, upubliczniając kwotę (6120 zł) przeznaczoną na usługę zewnętrznego tłumaczenia w 2019 roku. Pozytywną informacją od Urzędu jest również to, iż zapewnia on taką usługę stale, bez konieczności wcześniejszego umawiania się, w każdy poniedziałek między 15.00 a 17.00 (w szczególnych przypadkach także poza nimi). Niestety w tym wypadku również brakuje jednej informacji: nie wiemy, ile razy w ubiegłym roku w Urzędzie Miasta skorzystano z usługi tłumacza języka migowego.  Szkoda, byłaby to dość ważna informacja, pokazująca, jak często w dużym mieście osoby Głuche korzystają w urzędzie z pomocy tłumacza. Aktywność miejska na rzecz widoczności osób z niepełnosprawnościami, w tym Głuchych, jest tu zauważalna, chociażby poprzez organizację darmowych lekcji Polskiego Języka Migowego (np. w Baraku Kultury).

Raport zespołu do spraw Głuchych przy Rzeczniku Praw Obywatelskich pt. „Sytuacja osób głuchych w Polsce” opublikowany w 2014 roku rekomenduje, by objąć edukacją translatorską także pracowników instytucji publicznych, by zwiększać liczbę osób słyszących porozumiewających się językiem migowym. Mam nadzieję, że przyjdzie czas, iż w każdym urzędzie będzie pracownik władający PJM.

 

[1] M. Czajkowska-Kisil, „Tłumaczenie Języka Migowego w Polsce”, [w:] red. M. Świdziński, „Sytuacja osób Głuchych w Polsce”, Warszawa 2014, s. 129.

*studentka I roku prawa w ramach MISHiSu na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Z Siecią Obywatelską Watchdog Polska związana od niedawna. Interesuje się prawami człowieka, szczególnie obywatelskimi i informacyjnymi. Chętnie poświęca czas grze na pianinie i krytyce literatury.

Chcesz, aby Twoje prawa były chronione, a politycy mądrze wydawali Twoje pieniądze?

Wspieraj nas lub włącz się w nasze działania

Komentarze 0

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres email nie zostanie opublikowany.