Aktualności
Glosa aprobująca do wyroku Sądu Najwyższego z 8 listopada 2012 r., sygn. akt I CSK 190/12
Polecamy analizę wyroku Sądu Najwyższego dokonaną przez S. Gajewskiego i A. Jakubowskiego w „Glosa do wyroku SN z dnia 8 listopada 2012 r., I CSK 190/12”, która została opublikowana w numerze 2013/9/84-90 Samorządu Terytorialnego, wydawanego przez Wolters Kluwer
Wyrok NSA ograniczający dostęp do informacji publicznej
"Paradoksem tej sprawy staje się to, że pozornie chroniąc autonomię i prywatność, wypowiadających się działaczy ekologicznych NSA i MSZ chronią autorów raportu. Chronią prywatne inicjatywy inwigilacji środowisk społecznych. Inicjatywy, które następnie jak TW w poprzednim systemie przekazują szczegółowe opisy, wypowiadających się aktywistów organom władzy publicznej. Które następnie formułują wnioski kierowane m.in. do służb specjalnych ..." Przemysław Żak, Szef Programu Prawnego Fundacji Stańczyka
Co w dostępie piszczy, czyli o Warszawskim Seminarium Prawniczym
W środę 24 września 2014 r. odbyło się jedno z comiesięcznych Warszawskich Seminariów Prawniczych, organizowanych przez Wydawnictwo Municipium oraz m.st. Warszawa. Tym razem przedmiotem seminarium były: Prawne i praktyczne problemy codziennego udostępniania informacji publicznej oraz ponownego wykorzystania zasobów informacyjnych. Pułapki aktualnych procedur i postulaty zmiany.
Tajemnica dyplomatyczna nabiera rozpędu
Nieproporcjonalne ograniczenie prawa człowieka do informacji i nieprzejrzysty proces legislacyjny. Tak można w skrócie przedstawić prace Ministra Spraw Zagranicznych nad wprowadzeniem tzw. tajemnicy dyplomatycznej.
Europejski Trybunał Praw Człowieka bada prawo dostępu do dokumentów urzędowych przysługujące prasie i organizacjom pozarządowym
Przetłumaczyliśmy artykuł o rozwoju orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczącego prawa do informacji. Autorami są Dirk Voorhoof - profesor Uniwersytetu w Gandawie (Belgia) i wykładowca Europejskiego Prawa Mediów na Uniwersytecie Kopenhaskim (Dania) oraz Rónán Ó Fathaigh - doktor nauk w Centrum Praw Człowieka na Uniwersytecie w Gandawie. Artykuł ukazał się na stronie Strasbourg Observers.
Jedno pytanie na tydzień. Czy rzeczywiście trzeba ograniczać prawo obywateli do informacji publicznej?
W niedzielę obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Prawa do Informacji (28 września). W tym roku mamy jednak powód do niezadowolenia. Niepokoi nas pojawiająca się w mediach i na konferencjach naukowych opinia, że Polacy tak bardzo interesują się funkcjonowaniem urzędów, iż pytaniami paraliżują ich pracę. Nawet gdyby pytań było dużo, to należałoby cieszyć się, że ludziom zależy na tym, aby znać fakty i podejmować na ich podstawie samodzielne przedsięwzięcia. Głoszenie poglądów o „nadużywaniu” prawa do informacji może przynieść wyłącznie szkody społeczne w postaci zamrożenia rodzącej się obywatelskiej wolności i odpowiedzialności.
Kalendarze niezgody
Czy udostępnienie obywatelom informacji na temat służbowych spotkań najwyższych urzędników w Państwie jest niebezpieczne albo kłopotliwe? Takie wrażenie można odnieść po licznych odmowach udzielenia informacji publicznej przez ministerstwa.
Problemy Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury z jawnością
Trudno uzyskać podstawowe informacje z instytucji, która prowadzi aplikacje przyszłych sędziów i prokuratorów oraz dokształca obecnych sędziów, prokuratorów, asesorów sądów i prokuratury, asystentów, referendarzy, kuratorów sądowych oraz urzędników sądów i prokuratur. Mamy nadzieję, że sprawa, którą prowadzimy, pomoże w przyszłości KSSiP lepiej realizować ustawę o dostępie do informacji publicznej.
BIP jest dla ludzi, a nie dla władzy!
Wracamy do dyskusji, w której Biuletyn Informacji Publicznej traktowany jest jako zło konieczne czy bezsensowny wymysł organizacji nadmiernie przywiązanych do realizacji prawa – czyli między innymi Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. Odpowiadamy też na zarzuty, że BIP nie podniesie poziomu przejrzystości działania organizacji pozarządowych. Być może – w wyniku kolejnej afery medialnej w Łodzi (która może okazać się burzą w szklance wody, albo sprawą poważną)– kilka organizacji zobaczy w BIPie szansę na opowiedzenie ludziom kim są i jak wydają ich (bo publiczne) pieniądze. Jednego jesteśmy pewni – organizacja która ma dobry BIP liczy się z publiczną krytyką i jest na nią przygotowana, bardzo dokładnie liczy każdą wydaną złotówkę i może szybko odesłać wątpiących do materiałów źródłowych. I już na starcie jest gotowa do dyskusji, a nie panicznie szuka strategii odpowiadania na kryzys wizerunkowy.
Rejestry umów Głównego Urzędu Statystycznego
Kolejna instytucja udostępnia rejestry umów. Kiedy nadejdą czasy jak to wszystko będzie w BIPach?