Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że dokumentacja związana z posiedzeniem komisji rady miejskiej — w tym protokoły, materiały, korespondencja i listy obecności — ma charakter informacji publicznej.
Kto i o co wnioskował, jak organ zareagował na wniosek
Stowarzyszenie zwróciło się do Rady Miejskiej w Ośnie Lubuskim o udostępnienie kopii pełnej dokumentacji związanej ze wspólnym posiedzeniem Komisji ds. Gospodarki i Komisji ds. Społecznych Rady Miejskiej, które odbyło się tego samego dnia.
Wniosek obejmował w szczególności:
- protokół z posiedzenia komisji wraz z załącznikami;
- materiały przygotowane na posiedzenie, np. projekty uchwał, sprawozdania, opinie i prezentacje;
- dokumenty dotyczące projektów uchwał omawianych podczas posiedzenia;
- korespondencję wewnętrzną i zewnętrzną związaną z przygotowaniem i przebiegiem posiedzenia;
- listę obecności członków komisji i zaproszonych gości.
Rada Miejska nie odpowiedziała na wniosek w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Stowarzyszenie wniosło więc skargę na bezczynność.
Wyrok WSA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w w Gorzowie Wielkopolskim wyrokiem z 8 października 2025 r. (II SAB/Go 77/25) zobowiązał Radę Miejską w Ośnie Lubuskim do rozpoznania wniosku Stowarzyszenia w terminie 14 dni od doręczenia prawomocnego wyroku. Stwierdził też, że Rada dopuściła się bezczynności, ale nie miała ona miejsca z rażącym naruszeniem prawa.
Sąd uznał, że Rada Miejska jest podmiotem zobowiązanym do udostępniania informacji publicznej, a żądane dokumenty dotyczą spraw publicznych. Chodziło o dokumentację z posiedzenia komisji rady miejskiej, a więc organu działającego w ramach samorządu. Publiczny charakter miały m.in. protokoły, listy obecności i materiały związane z projektami uchwał.
WSA odniósł się także do argumentacji organu o rzekomym nadużywaniu prawa do informacji przez Stowarzyszenie. Wskazał, że jeśli organ uważa, iż celem wnioskodawcy jest utrudnianie pracy urzędu, może rozważyć odmowę udostępnienia informacji z powodu nadużycia prawa. Taka odmowa musi jednak nastąpić w formie decyzji administracyjnej. Na etapie skargi na bezczynność sąd badał przede wszystkim, czy wniosek dotyczył informacji publicznej i czy organ go prawidłowo załatwił.
Wyrok NSA
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 18 czerwca 2026 r. (III OSK 381/26) oddalił skargę kasacyjną Rady Miejskiej w Ośnie Lubuskim.
Rada twierdziła, że Stowarzyszenie nadużywa prawa do informacji publicznej, składa liczne wnioski, utrudnia funkcjonowanie małego urzędu i wykorzystuje uzyskane informacje w celach niezwiązanych z kontrolą społeczną. Zdaniem organu taki wniosek nie powinien korzystać z ochrony prawnej, a Rada nie powinna być uznana za bezczynną.
Co orzekł NSA i dlaczego
NSA nie zgodził się z Radą. Podkreślił, że o tym, czy wniosek dotyczy informacji publicznej, decyduje przedmiot żądania, a nie osoba wnioskodawcy, liczba składanych przez niego wniosków ani jego domniemane motywy.
Sąd wskazał, że dokumentacja posiedzenia komisji rady miejskiej jest informacją publiczną. Skoro żądanie dotyczyło informacji publicznej, organ miał obowiązek je rozpoznać: udostępnić informację albo — jeśli widział podstawy do odmowy, wydać decyzję administracyjną.
NSA podkreślił, że kwestia nadużycia prawa do informacji publicznej nie jest badana w sprawie ze skargi na bezczynność w taki sposób, jak chciał tego organ. W postępowaniu bezczynnościowym sąd ustala przede wszystkim, czy żądana informacja ma charakter publiczny i czy organ prawidłowo zareagował na wniosek. Jeżeli organ chce odmówić udostępnienia informacji z powodu nadużycia prawa, powinien to zrobić decyzją na podstawie art. 16 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej.
NSA zwrócił uwagę na gwarancyjny charakter decyzji administracyjnej. Organ musi w niej wskazać fakty, dowody i argumenty uzasadniające tezę o nadużyciu prawa. Dopiero taka forma pozwala na realną kontrolę odmowy — zarówno przez instancję odwoławczą, jak i przez sąd administracyjny.
W konsekwencji NSA uznał, że skoro Rada nie udostępniła informacji i nie wydała decyzji odmownej, pozostawała w bezczynności. Wyrok WSA został utrzymany w mocy.


Komentarze 0
Dodaj komentarz