Logo Logo Menu
Zamknij

Szkoła nie ucieknie od pytania o pieniądze

Radna chciała policzyć, ile kosztuje utrzymanie szkoły podstawowej w jej gminie.Poprosiła dyrektora o zestawienie przelewów z budżetu miasta, faktury za media i remonty oraz umowę użyczenia budynku.

Odpowiedział jej radca prawny: szkołę prowadzi osoba fizyczna, więc ustawa o dostępie do informacji publicznej jej nie dotyczy. Sądy obu instancji odrzuciły ten argument. Kluczowe nie jest to, kto szkołę prowadzi, tylko to, że realizuje ona cele systemu oświaty i bierze dotacje.

Kto i o co wnioskował, jak organ zareagował na wniosek

Radna zwróciła się 30 kwietnia 2019 r. do Dyrektora Publicznej Szkoły Podstawowej o dokumenty finansowe placówki: zestawienie środków publicznych przekazanych przez Gminę T. w pierwszym kwartale 2019 r., faktury za media oraz za remont i modernizację budynku z lat 2017–2019, dokumenty opłat za udostępnienie budynku i samą umowę użyczenia zawartą z gminą. Napisała wprost, że potrzebuje ich do analizy finansowej kosztów utrzymania szkoły.

Pełnomocnik dyrektora odpowiedział, że szkołę prowadzi osoba fizyczna, więc nie mieści się w żadnej kategorii z art. 4 ust. 1 ustawy, nie wykonuje zadań publicznych (te należą do gminy) i nie dysponuje majątkiem publicznym, bo budynek jest tylko użyczony. Dodał, że radni nie są uprawnieni do przeprowadzania analizy finansowej placówki nieprowadzonej przez gminę.

Wnioskodawczyni bezskutecznie wezwała do wykonania wniosku, a następnie złożyła skargę na bezczynność dyrektora szkoły.

Wyrok WSA

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie (II SAB/Kr 268/19) stwierdził bezczynność dyrektora i zobowiązał go do rozpoznania wniosku w ciągu 14 dni. W uzasadnieniu sąd podkreślił, że dyrektor jest podmiotem zobowiązanym z art. 4 ust. 1 pkt 5 ustawy. Szkoła publiczna prowadzona przez osobę fizyczną stanowi część państwowego systemu oświaty, realizując cele z art. 1 Prawa oświatowego. Państwo ustala warunki jej utworzenia i funkcjonowania oraz kontroluje realizowanie przez nią zadań publicznych. Dodatkowo korzysta z dotacji na każdego ucznia i dotacji celowej na podręczniki.

Każda informacja o zasadach funkcjonowania podmiotu wykonującego zadanie publiczne, a zwłaszcza o gospodarowaniu środkami publicznymi, jest informacją publiczną. Prawo organu dotującego do kontroli wykorzystania dotacji (art. 36 ustawy o finansowaniu zadań oświatowych) niczego tu nie zmienia. Umowa użyczenia też jest jawna: budynek należy do samorządu, więc udostępnianie go osobom trzecim to gospodarowanie mieniem publicznym. Jeśli umowa zawiera dane, których nie można ujawnić, organ ma wydać decyzję odmowną, a nie milczeć.

Dyrektor szkoły złożył skargę kasacyjną do NSA.

Wyrok NSA

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną dyrektora (III OSK 2524/21). Sąd potwierdził, że katalog z art. 6 ust. 1 ustawy nie jest zamknięty, więc argument, że dotacje oświatowe nie mieszczą się w literach art. 6 ust. 1 pkt 5, nie broni się.

Po drugie szkoły wchodzą w skład systemu oświaty i realizują jego cele niezależnie od tego, kto je utworzył i prowadzi: jednostka samorządu terytorialnego, inna osoba prawna czy osoba fizyczna. Cele te mają wymiar publiczny. Sąd dodał, że twierdzenie, jakoby prowadzenie szkoły publicznej przez podmiot inny niż samorząd nie było wykonywaniem zadań publicznych, jest polemiką pomijającą art. 9 ust. 1 Prawa oświatowego, który taką możliwość wprost przewiduje.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Wesprzyj nasze działania darowizną.

Komentarze 0

Dodaj komentarz