Niby nic takiego, ale pozostał niesmak. Jakoś taka zabawa w kotka i myszkę nie przystoi Sejmowi. Co wyobraża sobie o nas Przewodniczący Komisji – Poseł Marek Biernacki (PO), skąd ten upór w niedopuszczaniu choćby spojrzenia ze strony obywateli? Przecież to tylko szkodzi wizerunkowi Sejmu – i tak nienajlepszemu – ponad 60% Polaków wystawiało w maju 2011 negatywną opinię tej instytucji. Trudno oprzeć sie wrażeniu, że wielu polityków po prostu boi się obywatela. Zwłaszcza kompetentnego i znającego swoje prawa.
No ale to tylko jeden z etapów tej rozgrywki władza-obywatel, racja jest i tak po naszej stronie :).
Dla przypomnienia, jak wygląda podejmowanie decyzji w Sejmie, można obejrzeć, jak liczono głosy w sprawie odrzucenia projektu w całości i w sprawie wysłuchania publicznego – 27.07.2011.
A jeśli chodzi o to, co wydarzyło się na Komisji, to zgodnie z oczekiwaniami przyjęto pracę podkomisji – czyli artykuł 5a na razie nie wrócił. Zostało jednak wiele przepisów, które z dużym prawdopodobieńtwem ograniczą dostęp do informacji lub co najmniej poważnie go utrudnią. Ale rządowi zależy na tej nowelizacji, więc posłowie koalicji też są głusi na argumenty.
Komentarze 0
Dodaj komentarz