Spółka komunalna udostępniła powierzchnię pod banery przeciw referendum lokalnemu, ale nazwisko zamawiającego zamazała. WSA w Opolu skargę mieszkańca odrzucił bez rozpoznania. NSA uchylił to postanowienie: kto korzysta z majątku publicznego, musi liczyć się z ujawnieniem swojego imienia i nazwiska, a ochrona prywatności wymaga decyzji, nie zwykłego pisma.
Kto i o co wnioskował, jak organ zareagował
Mieszkaniec zapytał gminną spółkę wodno-kanalizacyjną, czy od 11 marca 2025 r. ktoś wykupił u niej powierzchnię pod banery, ile ich było i gdzie wisiały, oraz poprosił o kopie umów, faktur i przelewów z imionami i nazwiskami zamawiających. Spółka odpowiedziała: banery wisiały na podstawie umowy dzierżawy z osobą fizyczną, podała adresy i przesłała dokumenty – ale zanonimizowane. Uznała, że nazwisko kontrahenta nie jest informacją publiczną, bo to on płacił spółce, a nie spółka jemu, więc nie doszło do wydatkowania środków publicznych. Odmowę przekazała zwykłym pismem, nie decyzją. Wnioskodawca złożył skargę na bezczynność, wskazując, że sprawa dotyczy referendum i mieszkańcy mają prawo wiedzieć, kto finansował kampanię.
Wyrok WSA
WSA w Opolu (I SAB/Op 49/25) skargę odrzucił, nie badając jej merytorycznie. Uznał, że skoro spółka odpowiedziała na wniosek przed wniesieniem skargi, bezczynność stała się „stanem historycznym” i nie ma czego kontrolować. Powołał się przy tym na uchwałę siedmiu sędziów NSA II OPS 5/19, stosując ją przez analogię. Przy okazji zgodził się ze spółką, że dane osoby fizycznej, która nie pełni funkcji publicznych i nie czerpie korzyści z majątku publicznego, nie są informacją publiczną. Skargę kasacyjną wniósł nie tylko wnioskodawca, ale też Rzecznik Praw Obywatelskich.
Wyrok NSA
NSA uwzględnił obie skargi kasacyjne, uchylił postanowienie WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania (III OSK 2378/25).
NSA przede wszystkim uznał, że WSA nie miał podstaw do odrzucenia skargi. Uchwała II OPS 5/19 dotyczy spraw zakończonych ostateczną decyzją administracyjną, a nie pismem informującym o nieudostępnieniu informacji. Gdy wnioskodawca kwestionuje odpowiedź organu jako niepełną lub nieadekwatną, sąd ma obowiązek zbadać ją merytorycznie – i albo skargę oddalić, albo uwzględnić. Nie może uchylić się od kontroli, uznając skargę za niedopuszczalną.
Co do istoty NSA przypomniał utrwalone orzecznictwo: majątek jednostki samorządu to nie tylko wydatki, ale też wpływy, w tym pożytki z najmu i dzierżawy. Osoba, która zawiera umowę z podmiotem publicznoprawnym i korzysta z mienia komunalnego za opłatą, nie może oczekiwać anonimowości co do imienia, nazwiska, przedmiotu umowy i wysokości opłaty. Kto wynajmuje lub dzierżawi mienie komunalne, bywa z punktu widzenia kontroli społecznej ważniejsze niż sama treść umowy. Jeśli spółka chciała chronić prywatność kontrahenta na podstawie art. 5 ust. 2 u.d.i.p., musiała wydać decyzję odmowną z art. 16 ust. 1 – czego nie zrobiła.
NSA wskazał, że takie samo stanowisko zajął w postanowieniach z 8 stycznia 2026 r. w sprawach III OSK 2303/25 i III OSK 2304/25. Po zwrocie sprawy WSA w Opolu 16 kwietnia 2026 r. uwzględnił skargę mieszkańca (I SAB/Op 12/26).


Komentarze 0
Dodaj komentarz