Miejski ośrodek sportu nie chciał udostępnić faktur za wynajem stadionu. Argumentował, że wnioskodawca prowadzi portal internetowy i opublikuje dane. Sądy obu instancji uznały, że to nie jest powód do odmowy. Według NSA kontrola władzy bez możliwości poinformowania o niej opinii publicznej traci sens.
Kto i o co wnioskował, jak organ zareagował na wniosek
11 lutego 2021 r. wnioskodawca zwrócił się do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji o informacje dotyczące miejskiego stadionu. Pytał o łączne koszty jego utrzymania w 2020 r. i przychody z wynajmu, osobno od spółki akcyjnej i od pozostałych najemców. Chciał też skanów wszystkich faktur za styczeń 2021 r., wystawionych spółce za wynajem stadionu z zapleczem i biurami, oraz faktur wystawionych stowarzyszeniu.
MOSiR najpierw przedłużył termin do 26 kwietnia 2021 r. Tłumaczył to koniecznością zebrania dokumentów i analizy prawnej. Potem odmówił. Uznał, że wnioskodawca nie żąda informacji publicznej, tylko informacji do ponownego wykorzystania na potrzeby swojego portalu, a do tego stosuje się inną ustawę. W sądzie ośrodek dorzucił dwa kolejne argumenty. Wnioskodawca miał nadużywać prawa, żeby zaognić osobisty konflikt z dyrektorem. Miał też już mieć te dane, bo identyczne informacje dostała dzień później inna osoba.
Wyrok WSA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu (IV SAB/Po 96/21) zobowiązał dyrektora MOSiR do załatwienia wniosku w ciągu 14 dni i stwierdził bezczynność. Rozróżnił też dwa tryby. Ponowne wykorzystanie polega na tworzeniu produktu o wartości dodanej, na przykład wyszukiwarki czy narzędzia do analizy danych. Samo opublikowanie zeskanowanych faktur to korzystanie z wolności rozpowszechniania informacji z art. 54 Konstytucji. Gdyby przyjąć logikę MOSiR-u, każde udostępnienie informacji publicznej byłoby jej ponownym wykorzystaniem, a prawo do informacji stałoby się puste.
Sąd ocenił, że celem wnioskodawcy była społeczna kontrola wydatkowania publicznego majątku, a nie szykana. Skoro MOSiR bez problemu udostępnił te same dane innej osobie, trudno twierdzić, że wniosek paraliżuje jego pracę. Odpowiedź udzielona innej osobie nie zwalnia też ośrodka z obowiązku wobec wnioskodawcy.
Wyrok NSA
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną (III OSK 7298/21). Dyrektor MOSiR przegrał także w drugiej instancji. NSA przypomniał, że dostęp do informacji publicznej jest prawem politycznym, czyli narzędziem kontroli obywateli nad tymi, którzy wydają publiczne pieniądze. Wywiódł je z art. 61 Konstytucji oraz z art. 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, który obejmuje także rozpowszechnianie informacji „wszelkimi środkami”. Skoro polskie przepisy wyrosły z tych standardów międzynarodowych, prawo do informacji obejmuje również prawo do jej upowszechnienia, i to w dowolny sposób.


Komentarze 0
Dodaj komentarz