Logo Logo Menu
Zamknij

Kolej na jawność – czyli jawność wniosków w sprawie konsultacji rozkładu jazdy

zdjęcie: MOs810

Informacje pochodzące od osób prywatnych mogą stanowić informację publiczną, jeśli dotyczą spraw i zadań publicznych – tak orzekł WSA we Wrocławiu w sprawie dotyczącej konsultacji rozkładu jazdy pociągów.

Łaska urzędu na pstrym koniu jeździ

Każdy, kto wnioskował o informację publiczną, spotkał się na pewno z przeszkodami związanymi z tym, że dana informacja nie jest dokumentem urzędowym (bo nie została wytworzona przez dany urząd, a pochodzi np. od osoby prywatnej). Jeden z klientów poradni prawnej Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska miał do czynienia z takim właśnie problemem. W kwietniu 2019 r. zwrócił się do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego o informacją publiczną dotyczącą wniosków, jakie wpłynęły w ramach konsultacji społecznych rozkładu jazdy pociągów 2019/2020, a także raportu z konsultacji społecznych rozkładu jazdy pociągów 2019/2020. Nie był to pierwszy wniosek, jaki składał do urzędu, bowiem w poprzednim roku prosił o udostępnienie wniosków, które dotyczyły konsultacji rozkładu jazdy pociągów 2018/2019. Wtedy urząd udostępnił informacje, nie stawiając żadnych przeszkód.
Zdawałoby się, że i tym razem tak będzie – wszak zakresy wniosków właściwie się pokrywają, i oba były złożone do tego samego organu. Okazuje się jednak, że urząd zmiennym jest – tym razem bowiem organ nie udostępnił informacji. Urząd stwierdził, że choć wnioski służą realizacji zadań publicznych, to jako pochodzące od osób fizycznych, nie mają cechy dokumentu urzędowego. Kiedy wnioskodawca zwrócił uwagę na to, że podobne informacje były udostępniane w ubiegłych latach, urząd odpowiedział:

To, że w przeszłości otrzymał Pan [odpowiedź], nie świadczy o tym, iż te dokumenty stanowią informację publiczną w rozumieniu przepisów udip.

Innymi słowy, albo ten sam urząd jeszcze rok wcześniej błędnie udostępniał informację, która nie jest informacją publiczną, albo w tym roku bezprawnie nie udostępnia informacji publicznej. Trudno stwierdzić.

Nośnik a informacja – to nie to samo

By nie trwać w niepewności, pomogliśmy przygotować skargę na bezczynność organu. W treści wskazaliśmy, że zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych również dokument prywatny może zawierać informacje publiczne podlegające udostępnieniu – tak choćby stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 2 czerwca 2011 r. (sygn. akt I OSK 281/11). Czym innym jest informacja (treść), a czym innym jej nośnik (wniosek w sprawie konsultacji), który może zawierać dane niebędące informacją publiczną (np. dane adresowe wnioskujących). Organ jest więc zobowiązany do udzielenia informacji publicznej, choć niekoniecznie na nośniku, na którym jest ona zawarta. Informacją publiczną są nie tylko dokumenty bezpośrednio zredagowane i wytworzone przez organy administracji publicznej, ale także te dokumenty, których organ używa do zrealizowania powierzonych mu prawem zadań – co urząd wprost przyznał w swojej odpowiedzi na wniosek.
Sąd w wyroku z dnia 30 lipca 2019 r. o sygn. akt IV SAB/Wr 127/19 przychylił się do naszej argumentacji i zobowiązał Urząd Marszałkowski do rozpoznania wniosku. W uzasadnieniu stwierdził, iż sam fakt, że przedmiotowe dokumenty pochodzą od osób fizycznych nie znaczy, że nie mogą stanowić informacji publicznej. Są w nich bowiem zawarte propozycje funkcjonowania pociągów na danym terenie. Co więcej, propozycja składania wniosków wyszła od Urzędu. Organ zapoczątkował proces konsultacji. W końcu to samorząd województwa wykonuje zadania publiczne dotyczące dróg publicznych i transportu publicznego. Informacje zawarte we wniosku odnoszą się zatem wprost do działalności organu. Nie jest istotne, kto jest autorem wniosków, a czego dotyczy ich treść. Po odpowiedniej anonimizacji, treść wniosków złożonych w ramach konsultacji powinna zostać udostępniona.

Sukces dla jawności

Po wyroku urząd udostępnił wnioskodawcy informacje dotyczące wniosków w sprawie konsultacji rozkładu pociągów. Orzeczenie WSA stanowi ważne zwycięstwo jawności – wprost bowiem stwierdza, że sam fakt pochodzenia przedmiotu wniosku o informację od osoby prywatnej nie znaczy, że nie jest to informacja publiczna. O ile dokumenty urzędowe z zasady stanowią informację publiczną, tak odnoszące się do spraw i zadań publicznych dokumenty prywatne także będą taką informacją, i również podlegają udostępnieniu.
Mamy nadzieję, że wyrok okaże się pomocny dla wszystkich organów wahających się, czy mogą udostępnić pisma i dokumenty pochodzące od osób prywatnych. Dla zainteresowanych – link do sentencji wyroku.

Chcesz, aby Twoje prawa były chronione, a politycy mądrze wydawali Twoje pieniądze?

Wspieraj nas lub włącz się w nasze działania

Komentarze 0

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres email nie zostanie opublikowany.