W ubiegłym roku przyglądaliśmy się, jak funkcjonuje prawo do informacji w Szkocji. W naszym wakacyjnym cyklu o organach nadzoru chcemy się bliżej przyjrzeć Szkockiemu Komisarzowi ds. Informacji. To niezależny organ publiczny stojący w tym kraju na straży prawa do informacji. Nie jest częścią szkockiego rządu i przy wykonywaniu swoich ustawowych funkcji nie podlega jego poleceniom. Komisarz jest powoływany przez króla na wniosek Parlamentu Szkockiego. Obecnie funkcję tę pełni David Hamilton.
Poprzednie teksty z serii:
- Kto pilnuje jawności?
- Indyjskie mechanizmy nadzoru nad prawem do informacji
- Woo i ACOI – niderlandzki sposób na jawność
Podstawowym zadaniem Komisarza jest egzekwowanie i promowanie prawa do informacji. Nadzoruje on przede wszystkim stosowanie ustawy o wolności informacji Freedom of Information (Scotland) Act 2002 (FOISA), a także przepisów dotyczących dostępu do informacji o środowisku – Environmental Information (Scotland) Regulations 2004 – oraz przepisów INSPIRE dotyczących danych przestrzennych.
Najpierw urząd sprawdza sam siebie
Najważniejsze uprawnienia Komisarza dotyczą rozstrzygania sporów między osobą żądającą informacji a szkockim organem publicznym. Jeżeli urząd odmówi udostępnienia informacji albo niewłaściwie rozpatrzy wniosek, osoba wnioskująca o informacje zwraca się z prośbą o ponowne rozpatrzenie wniosku. Urząd jeszcze raz analizuje swoją decyzję, zwykle robi to inna osoba lub ktoś pracujący na wyższym szczeblu. Dopiero jeżeli po tym etapie wnioskodawca nadal jest niezadowolony, może zwrócić się do komisarza. Wówczas komisarz jako organ nadzoru prowadzi niezależne postępowanie wyjaśniające, badając, czy organ prawidłowo zastosował przepisy i może wydać prawnie wiążącą decyzję.
Nakaz, nie rekomendacja
Co szczególnie istotne, Komisarz może nakazać organowi publicznemu ujawnienie informacji. Nie jest to więc wyłącznie rekomendacja. Może kwestionować zastosowane wyjątki od jawności oraz nakazać przekazanie wnioskodawcy żądanych informacji w określonym terminie.
Jeżeli organ nie wykona decyzji, Komisarz może poświadczyć niewykonanie decyzji przed Sądem Sesji. Sąd może następnie potraktować zachowanie organu tak, jak naruszenie nakazu sądowego. Dzięki temu decyzje Komisarza mają realny mechanizm egzekucji.
Komisarz może również żądać od organów informacji potrzebnych do prowadzenia swoich postępowań, badać sposób realizowania obowiązków wynikających z prawa do informacji oraz podejmować działania w sytuacjach, gdy problem nie dotyczy tylko jednego wniosku, ale wskazuje na systemowo niewłaściwą praktykę danego organu.
Jego rola jest jednak szersza niż samo rozstrzyganie skarg. Komisarz monitoruje praktykę organów w zakresie prawa do informacji. Wydaje wytyczne i interpretacje. Może także doradzać organom, jak powinny wykonywać swoje obowiązki w zakresie prawa do informacji. Ponadto komisarz zajmuje się też promocją prawa — informuje obywateli, promuje dobre praktyki.
Komisarz zleca okresowe badania opinii publicznej dotyczące świadomości prawa do informacji, sposobów korzystania z tego prawa oraz społecznych ocen funkcjonowania całego systemu. Tego rodzaju monitoring jest prowadzony od 2005 r., czyli od wejścia w życie szkockiego prawa do informacji. Badanie nie dotyczy wyłącznie znajomości ustawy — pytania dotyczą również zaufania do instytucji publicznych, oczekiwań dotyczących publikowania informacji z urzędu, doświadczeń związanych ze składaniem wniosków oraz poglądów na potrzebę reformy prawa.
Co Szkoci wiedzą o swoim prawie do informacji
W najnowszym badanie, opublikowanym w 2026 r., 93% respondentów deklarowało, że słyszało o Ustawie o wolności informacji w Szkocji. Był to najwyższy wynik od czasu wprowadzenia prawa do informacji w 2005 r. Badano także postawy wobec samej idei jawności. Respondenci byli pytani m.in., czy dostęp do informacji publicznych jest ważny, czy prawo do informacji pomaga przeciwdziałać niewłaściwym praktykom administracji oraz czy stanowi właściwe wykorzystanie środków publicznych. 97% uznało dostęp do informacji o działalności organów publicznych za ważny, 75% uważało, że ustawa pomaga zapobiegać niewłaściwym praktykom, a tylko 6% uznało istniejący system za marnowanie publicznych pieniędzy. Pytano też o oczekiwania dotyczące proaktywnego publikowania informacji, czyli udostępniania ich przez instytucje bez konieczności składania wniosku. W 2026 r. 94% badanych uważało, że organy publiczne powinny publikować jak najwięcej informacji, a 90% deklarowało większe zaufanie do organizacji, która publikuje dużo informacji o swojej działalności. Jednocześnie 63% wskazało stronę internetową instytucji jako preferowany pierwszy sposób poszukiwania informacji.
Pytano też o praktyczne wykorzystanie prawa — gdzie ludzie szukają informacji, czy składali wcześniej wnioski, czy wiedzą, jak korzystać z ustawy oraz czy wierzą, że otrzymają odpowiedź. Jedynie 48% respondentów uważało, że otrzymałoby odpowiedź na wniosek skierowany do organu publicznego, natomiast 80% stwierdziło, że należy robić więcej, aby informować ludzi, jak korzystać z praw wynikających z ustawy. Badania służą również ocenie proponowanych reform prawa. Dobrym przykładem jest to przeprowadzone w 2024 r., w którym 93% respondentów poparło objęcie prawem do informacji publicznie finansowanych usług zdrowotnych i opieki społecznej, 89% opowiedziało się za objęciem prawem do informacji wszystkich organizacji świadczących usługi publiczne na podstawie umowy z organem publicznym, a 79% uważało, że próba celowego obchodzenia prawa do informacji przez funkcjonariuszy lub pracowników organów publicznych powinna stanowić przestępstwo.
Komisarz prowadzi swoje badania cyklicznie, choć nie w każdym roku. Dostępne są m.in. badania z 2017, 2022, 2024 i 2026 r. Dzięki powtarzaniu części pytań może obserwować zmiany w świadomości i postawach społecznych w dłuższym okresie. Przykładowo znajomość szkockiej ustawy FOI w 2017 r. była na poziomie 85%, w 2022 r. 89%, w 2024 r. 88%, a w 2026 roku osiągnęła poziom 93%. Oprócz badań opinii publicznej Komisarz prowadzi także badania pracowników odpowiedzialnych za FOI w organach publicznych (FOI practitioner surveys). Przykładowo w 2022 r. przebadano 195 pracowników zajmujących się na co dzień realizacją prawa do informacji. Pytano ich m.in. o znaczenie FOI, obciążenie pracą, kompetencje, pozycję osób odpowiedzialnych za FOI w instytucjach oraz potrzebę zmian prawa.
Reforma, którą przerwały wybory
W ubiegłym roku Parlament Szkocji rozpoczął prace nad reformą prawa do informacji. Zmiany zainicjowała Kampania na rzecz prawa do informacji w Szkocji – organizacja społeczna, która od lat 80. XX wieku działa na rzecz wolności informacji. Proponowane zmiany dotyczyły m.in. wzmocnienia uprawnień komisarza. Wiosną 2026 doszło jednak do przedterminowych wyborów i prace zostały wstrzymane.
Reforma miała też zmienić rolę Komisarza: z organu rozstrzygającego pojedyncze spory w regulatora całego systemu jawności. Komisarz miał przygotowywać kodeks publikacji określający, jakie informacje organy publiczne powinny publikować z własnej inicjatywy, w jaki sposób powinny być one udostępniane oraz jak długo pozostawać dostępne. Organy publiczne byłyby zobowiązane do przestrzegania tego kodeksu, po jego zatwierdzeniu przez Parlament Szkocji. Projekt zwiększał także wpływ Komisarza na rozszerzanie zakresu prawa do informacji na podmioty prywatne i społeczne wykonujące zadania publiczne, zobowiązując ministrów do uwzględniania jego propozycji w tym zakresie. Przewidywano ponadto możliwość rozpatrywania przez Komisarza spraw dotyczących dostępu do informacji w jego własnym urzędzie. Łącznie zmiany te prowadziłyby do przekształcenia Komisarza z organu przede wszystkim odwoławczego w silniejszego, systemowego regulatora odpowiedzialnego za standardy przejrzystości całego sektora publicznego.
Czego brakuje w Polsce
Szkocki przykład pokazuje, że skuteczna ochrona prawa do informacji nie kończy się na możliwości złożenia skargi. Potrzebny jest organ, który nie tylko rozstrzyga pojedyncze spory, ale też patrzy na cały system: bada praktykę instytucji, wyznacza standardy, egzekwuje swoje decyzje i sprawdza, czy obywatele rzeczywiście korzystają z przysługujących im praw. A tego w Polsce nam bardzo brakuje.



Komentarze 0
Dodaj komentarz