Logo Logo Menu
Zamknij

Jak uzyskać dokumenty od związków wyznaniowych?

Zgodnie z art. 1 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej (u.d.i.p.) jej przepisy nie naruszają przepisów innych ustaw, które określają odmienne zasady i tryb dostępu do informacji publicznej.

Przepisy o dostępie do informacji są więc rozproszone, a powołanie się na u.d.i.p. nie zawsze wystarczy. Czasem podpowiedzią jest sama nazwa ustawy, jak w przypadku ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Częściej jednak trzeba wiedzieć, gdzie szukać.

Wolność sumienia i wyznania

Przykładem jest ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, która reguluje m.in. prowadzenie rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych. Mogłoby się wydawać, że ma ona niewiele wspólnego z dostępem do informacji. Tymczasem art. 37 tej ustawy upoważnia ministra właściwego do spraw wyznań religijnych do określenia w rozporządzeniu m.in. warunków udostępniania rejestru i wydawania z niego wyciągów.

Dlatego jeśli chcemy poznać np. zasady doktryny danego związku wyznaniowego, nie wystarczy zwykły wniosek o informację publiczną i korzystne dla obywatela gwarancje z u.d.i.p. Zgodnie z § 10 rozporządzenia księgi i akta rejestrowe nie mogą opuszczać siedziby organu rejestrowego. Każdy może je przeglądać w godzinach urzędowania (§ 10 ust. 2). Odpisy i wyciągi „mogą być” natomiast wydawane tylko organom kościołów i związków wyznaniowych oraz osobom, które mają w tym interes prawny (§ 10 ust. 3 i 4). Rozporządzenie mówi przy tym o możliwości, a nie obowiązku.

Wysłać wniosek mailem i spokojnie przeczytać dokumenty w domu jest zdecydowanie łatwiej, niż jechać do urzędu w godzinach pracy, często kosztem własnej. Pod tym względem rozporządzenie jest dla obywateli znacznie mniej łaskawe niż u.d.i.p.

Wiele trybów

Taki stan rzeczy rodzi problemy. Przede wszystkim prawo staje się mniej czytelne, a obywatelom trudniej korzystać z przysługujących im uprawnień. Gdyby dostęp do informacji i dokumentów władz publicznych regulowały jednolite zasady, kto poznał jedną procedurę, znałby wszystkie. Wiedziałby, kiedy i z jakich powodów urząd może odmówić informacji oraz kiedy trzeba wykazać interes, żeby ją uzyskać.

Prawo musi oczywiście odpowiadać rzeczywistości, a różne sprawy i dokumenty mogą wymagać odmiennych rozwiązań. Obecne rozproszenie nie służy jednak nikomu. Trudno nawet ustalić, ile aktów prawnych reguluje dziś dostęp do informacji.

Rozproszenie utrudnia też wychwytywanie błędów urzędów. Na gruncie u.d.i.p. organ może odmówić udostępnienia informacji przetworzonej, jeśli wnioskodawca nie wykaże, że jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Łatwo założyć, że ta sama zasada obowiązuje przy informacjach o środowisku. Tymczasem ustawa „środowiskowa” takiej przesłanki nie przewiduje.

Prawo do informacji powinno być jasne i łatwe w użyciu – tak, aby każdy mógł z niego korzystać. Dostęp do informacji nie powinien wymagać zmagania się z formalnymi niuansami i niezliczonymi wyjątkami oraz wyjątkami od wyjątków. Jakkolwiek jednak nie kształtowałyby się przepisy, jeśli macie wątpliwości co do tego, jak powinien być procedowany Wasz wniosek i czy odpowiedź organu jest prawidłowa, to zachęcamy do kontaktu z naszą poradnią.

Podoba Ci się ten artykuł? Wesprzyj nasze działania darowizną.

Komentarze 0

Dodaj komentarz

Przed wysłaniem komentarza przeczytaj "Zasady dodawania i publikowania komentarzy".

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.